Liczba wyświetleń stron

sobota, 18 maja 2013

Mega kanapki z pasta z Adzuki

Po sniadaniu, po obiedzie, zawsze gdy teraz bede siegala po kanapke, postaram sie miec fasole adzuki w zanadrzu. Bo nic, moi drodzy nic mi tak nie smakuje jak ta pasta! Moze mam zachcianki, moze jestem dziwna, ale jak sprobujecie, ocenicie sami. Humus z cieciorki? Jasne, ale Pasta z adzuki? Jasne Jak Slonce :)
Co to takiego ta fasola ? 
Adzuki jest źródłem magnezu, potasu, żelaza ( jedna filizanka zawiera w sobie wiecej zelaza niz stek), miedzi, cynku, manganu i witamin z grupy B i dzieki obecnosci sodu i potasu, dziala jak naturalny diuretyk, a dzieki duzej ilosci kwasu foliowego, wspomaga przyszle mamy. Podobnie jak większość fasoli, moze stanowic pewna alternatywe miesa dla wegan i wegetarian ze wzgledu na zawartosc aminokwasow.

Do kanapek uzylam pasty, ktora zrobilam w jakies 7minut i totalnie bez planu i przygotowania.
 
Na dwie kanapki potrzebujecie: 
3 lyzki adzuki z puszki ( najlepiej organic bo jest duza roznica skladu zalewy)
por- pokrojona odrobina, jakas garsc mi tego wyszla
marchewka- malutka lub pol wiekszej
dwie kromki chleba
oliwa z oliwek lyzeczka
sol
pieprz
Marchewke myjemy i obieramy i potem obieraczka robimy paseczki. Pora kroimy na drobno i wrzucamy na sucha patelnie z odrobina soli, aby go podgrzac i podprazyc. Adzuki rozciapciujemy widelcem na papke, gdy por sie juz zacznie lekko smazyc, wrzucamy na patelnie, nadal sucha i doslownie chwile mieszamy z porem. Wszedzie zacznie sie unosic fajny i lekko ostry zapach :) Przekladamy goraca paste do miseczki i dodajemy oliwy, mozecie dodac przypraw, ja uzylam tylko odrobiny pieprzu. Paste kladziemy na chlebek, rzucamy na to marchewke i jemy. PYCHA!
 
 
 

czwartek, 16 maja 2013

Wariacja owocowa z kremem imbirowym

Moj pierwszy post od baaardzo dlugiego czasu. Odwyklam, oduczylam sie obrobki zdjec, zajelo mi to dluzej niz sie spodziewalam. Pies dawal znac, ze sie nudzi, Mr Big chrzakal, ze za rano wstaje, ale slonce juz wysoko na niebie,  a ja mam w glowie wiele pomyslow i UK strzez sie, bo nadchodze :)


Imbir moze podzialac jako srodek na poranne mdlosci, lub podkrecic metabolizm, jezeli jednak jestescie w ciazy, lub karmicie piersia, uwazajcie by nie przesadzic z iloscia. Szczypta dodawana do herbaty, naparu czy jak u mnie- do jogurtu-absolutnie wystarczy i starajcie sie nie uzywac go kazdego dnia.

Brzoskwinia w tym wypadku pelni role zwyklego orzezwienia potrawy, ale przy okazji dziala stymulujaco na organizm mlodej mamy. Zapobiega obrzekom, oczyszcza organizm z toksyn i co jeszcze? Jest bogata w wapn i beta karoten, oraz magnez i zelazo, wiec nie tylko modym mamom sie przyda, ale osobom cierpiacym na anemie rowniez.
Jago Goji kocham i jadam czesto. Polecam wszystkim to swietne zrodlo bialka i mineralow. Wiedzielsicie, ze jagody goji naleza do psiankowatych? To dokladnie tak jak pomidory :) Nazywane sa zrodlem mlodosci, dlgowiecznosci, jednak uwaga by nie przesadzic w ostatnim miesiac ciazy. Naukowcy dowiedli, ze spozywanie ich w tym czasie moze przyspieszych skurcze macicy ( no co za owoce magiczne :)
Banan to fajne zrodlo potasu, ale rowniez swietnie daje nam uczucie sytosci dzieki kremowej konsystencji. Pestki dyni "walcza dzielnie z rakiem" i buduja nasze paznokcie i silne wlosy dzieki cynkowi miedzy innymi.
Czy jestes w ciazy, czy jestes Mama lub Tata, czy moze potrzebujesz enerii na zajecia czy trening. Zdrowa dieta przyda sie w kazdej sytuacji zycia. Umiar i rozsadek powinien towarzyszyc nam na kazdym kroku, mysle ze takim sposobem dojdzie sie daleko...

Na jedna porcje potrzeba:
Dwie brzoskwinie pokrojone obrane (Messi ukradl mi pestke i bylo ganiania po ogrodku)
jeden malutki pokrojony banan
3 kopiaaaste lyzki platkow owsianych
garstka mieszanki nasion ( u mnie taka z jagodami goji, pestkami slonecznika i dyni)
Do kremu potrzeba 3 lyzki jogurtu ( u mnie sojowy) i lyzeczki miodu, oraz doslownie szczypta imbiru. Krem mieszacie lyzeczka i jest gotowy. Polejcie nim owoce i smacznego 

 Obiecalam, ze ten post zadedykuje Zuzie Pandzie i tak tez robie, bo dzieki swojemu zapalowi do biegania i zycia, nakrecila mnie do powrotu:) Buziaki i jestes mistrz!

niedziela, 10 lutego 2013

Jaglana pasta z rukolą- Rukollo bum bum

Inspiracji do pasty długo nie szukałam, a odnalazłam ją TUTAJ i zachęcam Was do odwiedzin :)
Do kaszy jaglanej bardzo Was namawiam i przekonuję, bo po pierwsze obfituje w witaminy z grupy B, lecytynę i posiada więcej soli mineralnych niż pszenica, jęczmień i żyto. Ma zasadowy odczyn, więc nie zakwasza organizmu, łagodzi podrażnienia żołądka i ułatwia trawienie, ale jednocześnie reguluje pracę jelit i przeciwdziałam wszelkim rozstrojom. Ma również wysoki poziom białka i węglowodanów w złożonej postaci, więc daje energię na długo. Polecam ją na słodko, słono i ostro :)


Do takiej pasty potrzebujecie
  • kasza jaglana ugotowana szklanka ( dajcie wody dwa razy więcej od kaszy)
  • rukola porządna garść
  • ząbek czosnku
  • sól szczypta
  • papryka słodka szczypta
  • oliwa z oliwek 2 łyżki
  • szczypiorek posiekany garść
Wszystko jeszcze ciepłe wrzucacie do blendera i mielicie na gładziutką masę. Najlepiej smakuje na chlebku razowym typu wasa niż na zwykłym, bo sama w sobie jest bardzo sycąca. Pamiętajcie, że kasza jaglana to źródło węglowodanów, nie czystego białka, więc jedzcie ją raczej jako dodatek do białka i warzyw.
Pewnego dnia wstałam i zobaczyłam, że mój psiak na coś "poluje", wącha swoim wielkim, mokrym noskiem po ziemi i.. "fuka". Okazało się, że odnalazł mrówkę na podłodze, która złożyła nam zimową, niespodziewaną wizytę. Nie wiem co się z Panią Mrówką stało, ale po jakimś czasie...
znalazłam biedactwo (lub jej bliską kuzynkę) przechadzającą się po parapecie, a że śnieg za oknem, nie miałam serca jej wypraszać...
Dzwonię do Mamy by się pochwalić, a Ona na to:" To oznacza, że mrówki Was wygryzą" 
Przeraziłam się lekko, bo wcale taki scenariusz mi się nie uśmiechał. Pytam czy to "faraonki" znaczy, że moja kuchnia jest w niebezpieczeństwie? "Spokojnie, taka kolej rzeczy. Już długo tam nie pomieszkacie, ale będzie szło na lepsze". Czasem zastanawiam się co a robię w tej rodzinie i w jakim języku mawia moja Mama... :)
Dziś spotkałam Panią Mrówkę na biurku, a potem na ziemi w pobliżu biurka wypatrzył ją Messi.
Przeprowadzamy się, a mój pies pokochał Panią Mrówkę...i ja chyba też. Będę bardzo tęsknić, bardziej niż myślałam.

Śniadanie pełne żelastwa i 15kg życia

Niby zwykła niedziela, a powoli zmienia się w Sunday.
Dziwny telefon w środku nocy, jeszcze dziwniejszy o świcie. Podejmowanie życiowej decyzji w 15minut i łamanie żelaznych zasad i reguł. 15minut i 15kg bagażu- całe moje życie w walizce. CO zabrać :(
Podobno tam jabłka nie mają smaku, podobno ludzie mówią jakby połknęli kartofla, podobno ostatnią damą była sama Jane Austen, lordowie umarli, a gentelmen Darcy żyje w sercach kobiet do dziś. Podobno uśmiech jest ważny jak nic innego.. podobno świadomość buduje się na nowo, podobno...podobno mam być jedną z nich i chodzić po krainie Bath z podniesioną głową i pokręconymi od klimatu włosami.
Carpe Diem
Zjadłam śniadanie pełne żelastwa (magnez,mangan,żelazo), pełne orzechów, gorzkiej czekolady i gryczanej owsianki, tak na wszelki wypadek..gdybym miała dostać zawału, dostać palpitacji serca lub skończyć w pokoju bez klamek...już tęsknię, nie wiem co będzie, boję się i chcę do mamy...


W miseczce znajdziecie między innymi banana, płatki gryczane, kokosa, pszenicę prażoną, suszone jagody goji, wiórki gorzkiej czekolady, a to wszystko pływa w mleku sojowym.
Musli jest mieszanką MusliTakJakChcesz z moimi niewielkimi dodatkami.
Smacznego

sobota, 9 lutego 2013

Co przed snem na talerzu?

Wiadomości o tym, co najlepiej jeść na kolację, kiedy ją najlepiej jeść itp jest naprawę wiele i w sieci i wśród dietetyków na siłowniach, oraz klinicznych, oraz w ogóle każdy ma swoje zdanie.
Ja nauczyłam się już, że najlepszym doradcą jest nasze ciało i nasze samopoczucie. Po obserwacjach, notowaniu i efektach stosowania odpowiedniej diety, każy z nas będzie umiał sobie na to pytanie odpowiedzieć indywidualnie.

 












Gdy chcemy "przybrać na masie", potrzebujemy nadwyżki kalorycznej, a części z niej również w posiłku ostatnim.
Gdy trenujemy ciężko wieczorem, również potrzebujemy posiłków okołotreningowych jako dodatkowych.
Jeżeli mamy wiele spotkań biznesowych, potrzebujemy siły umysłu i koncentracji, też nie powinniśmy rezygnować zupełnie z węglowodanów przed snem.
Przy diecie redukcyjnej, takiej, która powoli, racjonalnie usuwa tłuszcz, a przy okazji chroni tkankę mięśniową, na kolację powinno się zjadać produkty "budujące" mięśnie, dające uczucie sytości oraz takie, które "trzymają glukozę w ryzach" i nie pozwalają jej przed snem skakać. 
Nasz metabolizm nie zasypia razem z nami, zwalniają wszelkie procesy, jednak dobierając odpowiedni posiłek, nie musimy (nawet nie powinniśmy) głodzić się od 17:00. 

Poniżej kilka pomysłów na przekąskę przed snem/kolację jak to woli (zachowajcie ok 2h czasu przed pójściem spać)
  • jogurt grecki z siemieniem lnianym- zawiera sporo białka, wapń, a w połączeniu z olejem lnianym daje nam pełen pakiet bo dochodzi błonnik oraz kwasy omega.
  • tuńczyk w sosie własnym ze szpinakiem- Ryba zawiera dużo białka, dobre tłuszcze, a szpinak daje nam porcję żelaza
  • twarożek z warzywami- świetne, chude źródło białka wzbogacone enzymami z warzyw oraz przede wszystkim zbilansowane nimi ph na obojętne
  • serek wiejski z orzechami- świetne źródło kazeiny, które bardzo powoli zostaje uwalniane i zapewnia długotrwały dostęp do aminokwasów podczas snu. Dodatek orzechów ( lub masła orzechowego) spowalnia jeszcze trawienie i oczywiście wzbogaca o kwasy tłuszczowe. Ja proponuję też TAKĄ wersję
  • tofu z pomidorami i papryką- dobre rozwiązanie dla wegan, białko w dużej ilości, do tego antyoksydanty z pomidora i kapsaicyna z papryki na "palenie tłuszczu".
Sen jest bardzo potrzebny do rozwoju mięśni i o ukojenia organizmu po ciężkim dniu. Redukcja wymaga dużego odpoczynku każdej nocy, ale budowanie masy mięśniowej wraz z silnymi ćwiczeniami, wymaga go jeszcze bardziej.
Nie zaniedbuj żadnego z posiłków. Każdy w ciągu dnia spełnia swoją rolę.
Dbaj o swój sen, o swoje oczy, które codziennie narażasz na wielkie zmęczenie, dbaj o dłonie, skórę całego ciała i włosy.
Pij przed snem i postaw wodę obok łóżka.
Weź ze sobą książkę, wyłącz telewizor, odpręż się i zapal świece. Celebruj chwilę tylko dla siebie.
Podziel się swoimi pomysłami na przekąskę przed snem i tym jak spędzasz wieczory
i pamiętaj o tym, co napisane poniżej:

"Mięśnie rozrywasz na siłowni, karmisz w kuchni, budujesz we śnie"







piątek, 8 lutego 2013

Gorrący CHIkoladowy napój bananowy


Pilnuję się ze zjadaniem posiłków co ok 3h. Staram się dawkować sobie owoce, chociaż o tej porze roku kocham zjadać sałatki owocowe i pić soki, nawet bardziej niż wiosną.
Na przekąskę miał być czekoladowy koktajl na bananie, ale po długim, mroźnym spacerze z psem- pozostało mi tylko jedno. Wypróbować wody kokosowej na gorrrrąco.
Co prawda użyłam mikrofali i pewnie zabiłam większość składników odżywczych z banana, ale podobno z wodą kokosową wcale nie jest źle, nawet po podgrzaniu zachowuje większość właściwości- no nic, istna woda z Lichenia :)

Gorący CHIkoladowy koktajl
  • woda kokosowa filiżanka
  • banan średni
  • kakao naturalne łyżka
  • cynamon szczypta większa
  • imbir szczypta mniejsza :)
Wszystko wrzucamy do blendera, miksujemy i na koniec wstawiamy do mikrofali na jakąś minutę w średniej temperaturze. Dzieje się fajna rzecz, bo powstaje pianka z banana- taki czekoladowo-kakaowy korzuszek. Resztę śmiało da się wypić, ale korzuszek radzę zjeść łyżeczką. Wszystko ciepłe i bardzo aromatyczne, na bank to powtórzę :)
Smacznego

Gryczane placki

Potrzebujecie:
  • Gryczane płatki błyskawiczne szklanka ( z Musli Tak Jak Chcesz)
  • kasza manna 3łyżki
  • banan
  • woda
  • miód łyżka ( Pasieka Dziki Miód)
  • karob łyżka proszek (Atakan)
  • mąka pszenna 3łyżki
  • proszek do pieczenia szczypta
Suche składniki mieszacie, banana gnieciecie widelcem, do mieszanki dodajecie wody ok filiżanki gorącej- aby namokły płatki no i tego banana i miód. Można to potraktować blenderem albo dobrze wygnieść łapkami. Odstawcie na jakieś 15min niech się przegryzie. Patelnie smarujecie leciutko olejem i smażycie placki na bardzo małym ogniu aż się zarumienią, a potem jeszcze chwilę na dużym i smacznego.
Ja oczywiście używam foremek, żeby placki mi się po patelni nie rozlewały, tylko były grube i smakowite.

środa, 6 lutego 2013

Ciastka Gryczaki Babcine

Olśniło mnie na wieczór! Chwyciłam za paczkę płatków, wydobyłam z puszki filiżankę płatków gryczanych, popatrzyłam, powąchałam i stwierdziłam, że coś mi ten zapach przypomina. Babcię? :) No nieźle...
Babcia kiedyś, dawno, dawno to wymyśliła.( No jestem prawie pewna, że to był jej pomysł i to opatentowała :P) W sumie była małym ciasteczkowym geniuszem, więc jest to prawdopodobne, bo pewnego pięknego dnia przestała do ciastek nie dawać zwykłej mąki, tylko gryczanej... Eeee? I co?? Wasze Babcie też na to wpadły? :)
Więc jakby ktoś z Was robił, proszę o mojej ŚP. Babci ciepło pomyśleć :*


Bidaki Gryczane, a w smaku po królewsku, droga Babciu :)
potrzebujecie: do ok 15 ciach
  • mąka gryczana lub zmielone płatki gryczane (u mnie od MusliTakJakChcesz:)szklanka
  • miód gryczany 2 łyżki ( u mnie Dziki Miód )
  • mąka pszenna 2 łyżki (wiem,ale tym razem nic się nie chciało skleić bez niej :/)
  • proszek do pieczenia szczypta
  • olej 6 łyżek
  • kasza manna łyżka
  • "herbata" ( u mnie taka drobna, tania rooibos) łyżka
  • woda zimna ok 3łyżek- na wyczucie
  • kakao/ karob (u mnie Karob od Atakan) 2 łyżki proszku lub kakao
Wszystkie suche wsypać do miseczki i wymieszać, dolać miód, olej i wodę na razie małymi porcjami i ugniatać łapką najlepiej. Potem dodać resztę oleju i zobaczyć jaka masa, ma być ledwo trzymająca się rąk. Ma być lekka i prawie sypka, ale na granicy- pamiętajcie, że to się MUSI zlepić, więc może jeszcze odrobinkę wody?
No i do lodówki na minimum 15min, w tym czasie odpalcie piekarnik na 180 niech się grzeje i ciacha na papier i blachę. Robicie kulki i rozpłaszczacie na blasze i są. Pieczemy w okolicy 20min, ale sprawdźcie czy są dobre i dajcie im kilka minut dłużej jak trzeba. U mnie wyszły miękkie i syte jak Diabli, Babciu :)





wtorek, 5 lutego 2013

Musli- takie jak chcę :)

Wczorajszy wieczór okropność...strasznie dużo pracy,... późny powrót do domu... cała mokra...zmarznięta, aż sine usta...brrrrrr...praca i trening wykańczają...chodzą za mną orzechy, brak orzechów...
W domu czeka pies, pusta lodówka, słabo w szafce...dramat...
---> telefon...nieznany numer- odebrać o tej porze?...Halo?
---> mam dla Pani musli- już jadę, jest Pani w domu?
Schodzę na dół, ...kaptur na oczy, ...klucz grzęźnie w zardzewiałym zamku furtki, jest i Ona!
Z uśmiechem wręcza mi paczuszkę- dwie wielkie tuby musli! Z życzeniami smacznego, zdrówka i miłego wieczoru:)
Małe rzeczy cieszą, wystarczy fajny uśmiech fajnej osoby, niewielka uprzejmość, a naprawdę działa
Już wieczorem podjadłam orzechy z mieszanki...ale resztę zostawiłam sobie na dziś na Dzień Dobry
Więc Dzień Dobry wszystkim i uśmiechajmy się częściej, bo to zaraźliwe :)

Miseczka musli
Potrzebujecie:
  • Mieszanka Musli Tak Jak Chcesz ( u mnie pomieszane dwie mieszanki- skład poniżej)
  • mleko sojowe
  • miód
  • kilka kawałeczków grapefruit'a
Wszystko do miseczki i smacznego :)

W Musli Tak Jak Chcesz wybierasz składniki samodzielnie w bardzo prosty sposób. Na stronie masz listę produktów ze zdjęciami, klikasz, wybierasz, dodajesz, odejmujesz, mieszasz, wsypujesz- fajnie, łatwo i przyjemnie. Do wyboru jest bardzo wiele składników- począwszy od tych słodkich w miodzie, skończywszy na orzechach czy cierpkich jagodach goji.
Moja mieszanka nr 1
Płatki gryczane błyskawiczne, orzechy brazylijskie, orzechy nerkowca, jagody goji, kandyzowany aloes, otręby pszenne, pyłek kwiatowy
wyszło z tego 9,2g białka, 73g węglowodanów i 6,5g tłuszczu
jestem bardzo zadowolona szczególnie ze smaku płatków gryczanych- cała mieszanka nabrała super smaku!
Mieszanka "kocham" zaproponowana przez samą firmę
pszenica preparowana w miodzie, crunchy naturalne, nasiona słonecznika, truskawki liofilizowane, płatki kokosowe, rodzynki królewskie, mango kandyzowane
białko 6,7, węglowodany 65,2g, tłuszcz 13g
Tutaj lekko "popłynęliśmy" z kalorycznością, ale za to smak jest dużo słodszy i lepiej się zjada tak chrupiącą pszenicę z crunch.
Polecam obie mieszanki, a ja i tak je zmieszałam :) Takie sobie zamieszanie w mieszance, a co? :)





sobota, 2 lutego 2013

Owsianka z owocami prosta


Przegapiłam piątek, niech ktoś mnie zastrzeli...

Pyszna, szybka, prosta owsianka
  • płatki owsiane 4 łyżki
  • banan
  • pomarańcza
  • woda
  • mleko sojowe
  • miód gryczany (u mnie Dziki Miód z Pasieki Piwowar)
  • + jedno piątkowe ciacho digestive :p
Smacznego!!!





piątek, 1 lutego 2013

Placuszki owsiane z tofu i ananasem, polane miodem gryczanym

Na placuszki nigdy nie jest ani za późno, ani za wcześnie.
Węglowodany złożone z płatków, węglowodany proste z miodu gryczanego, bromelina z ananasa, białko z tofu. Wszystko na miejscu

Płatki owsiane 4szt
potrzebujecie:
  • płatki owsiane szklanka
  • tofu ok 50g
  • woda ok filiżanka
  • miód ok 2łyżki ( u mnie gryczany Dziki Miód)
  • ananas 2 plastry pokrojone
  • kasza manna łyżka
Płatki owsiane mielicie w młynku, dodajecie do tego kaszy manny i wlewacie wody mieszacie ciasto. Do tego wkładacie Tofu i rozciapciujecie je widelcem razem z ciastem. Smażycie na patelni i polewacie miodem. Do tego podajcie ananasa i smacznego :)

czwartek, 31 stycznia 2013

Raz, dwa, CHI! Z mrożoną maliną i ananasem

Nazwijcie mnie dziwakiem, ale są tylko dwie rzeczy (?) na świecie, które dają mi uczucie pewności. Nie są to pieniądze, nie jest to dach nad głową, czy zdrowie ( co oczywiście powinno być na pierwszym miejscu). Są to dwie osoby- Moja Martyna (tak zwana BUNI) i mój Mister Big. Nie chodzi o to, że są tacy dzielni i wielcy, że będą mnie zawsze chronić czy coś w tym stylu. Po prostu gdy są, ja czuję wielką ulgę. Moja BUNI nie mieszka już w Polsce, ale wystarczy mail ze zwykłym CZEŚĆ, a ja już czuję takie wielkie UFFF, wszystko będzie dobrze. Gdy rano przed wstaniem spojrzę na śpiącego Mister Biga mam wrażenie, że wszystko układa się jak puzzle. ...

Wczoraj dostałam paczkę od ONLYEKO.PL i wiecie co poczułam? Ulgę, że mam co pić. 
Sprawdzałam- nie ma to ani sztucznych dodatków smakowych, ani jakiegoś aromatu, czy dodatków w postaci "uzależniaczy"- woda kokosowa zwyczajnie JEST, a ja to je BYCIE lubię i szczerze polecam, bo albo to placebo, albo serio czuję się po niej DOBRZE!
Koktajl Raz, dwa, CHI z malYną
  • mrożone maliny duuuża garść
  • 2 plastry ananasa
  • filiżanka wody kokosowej ( U mnie CHI)
Wszystko wrzucamy do blendera ( jeżeli macie taki, który krusz lód, można wrzucić maliny prosto z zamrażarki, ale jeżeli macie zwykły, to wyjmijcie malinki wcześniej i rozmróźcie przed blendowaniem) do tego mielicie razem ananasa no a wszystko na wodzie kokosowej. Ananas i malinki puszczają sok i powinna Wam wyjść szklanka mieszanki.
Jest słodkie, jest zimne i stawia na nogi. Ale pamiętajcie o śniadaniu- to jest koktajl na dobry start, ale śniadanie- PODSTAWA!!



środa, 30 stycznia 2013

Placuszki koktajlowe tropikalne

Usmażyliście kiedyś koktajl na patelni? Bo ja właśnie dziś to zrobiłam...
Przecieram oczy, jedną ręką układam włosy, drugą robię koktajl, owoce w blenderze robią brrrrrrrum, pies chlapie, rozchlapuje wodę...
Pada deszcz, okno w garderobie otwarte, zalane pranie- i tak było jeszcze mokre!
Blender brrrrrum, koktajl do szklanki? Zimny? Mokry? Jak nos psa, jak deszcz, jak szyba w garderobie, jak mokre pranie brrrrrrrr NIE! STOP


 
















Placuszki koktajlowe sztuk 3
potrzebujecie
  • mleko sojowe/ zwykłe niecała szklanka
  • ananas 4 plastry lub kilka kawałków na oko
  • banan 1 szt
  • kasza manna 2,5 łyżki 
  • płatki owsiane błyskawiczne lub zmielone 2,5 łyżki
Robimy koktajl z owoców i mleka, na koniec dodajemy płatki i kaszę i mieszamy lub blendujemy dalej, jeżeli mamy dobry sprzęt... Na patelni albo odrobinę tłuszczu, albo wcale- zależy od patelni.
Placki mają być grube- takie lubię :) Na patelni jak zawsze stawiam okrągłe foremki i w to wlewam ciasto. Na małym ogniu jakieś 7min z jednej i 5min z drugiej strony. Do dekoracji dżem i miód i odrobina pomarańczy
Smacznego- od dziś smażymy koktajle raz na czas? :)


wtorek, 29 stycznia 2013

Owsianka o zapachu szarlotki + koktajl energetyczny na wodzie CHI

Szybko, szybko, śniadanie, ćwiczenia, poranny spacer na wysokich obrotach, pies nie nadąża, gazeta? książka? Kilka stron, koniec... biegiem...
Pamiętajcie, śniadanie to Najważniejszy Posiłek Dnia- zawsze znajdźcie na niego czas. 
Przykre, ale prawdziwe, jeżeli na śniadanie czasu nie da się wygospodarować, to możliwe, że nie znajdziecie czasu na nic dla siebie w ciągu dnia.
To nadaje oddech, układa, porządkuje dzień, nadaje rytm głowie, myślom i żołądkowi.
Pokazuje kierunek, nakręca baterie...polecam!
Ten pomysł z ciepłą owsianką i zimnym koktajlem zaczerpnęłam od Magdy
Koktajl ananasowy/kokosowy/z bananem
  • woda kokosowa ( u mnie Chi ) pół filiżanki
  • mleko sojowe pół filiżanki
  • banan pół
  • ananas 3 plastry
Wszystko wrzucamy i wlewamy do blendera i już :)

Owsianka z jabłkami
  • Płatki owsiane górskie 4 łyżki
  • otręby żytnie łyżka
  • jabłko pół
  • cynamon szczypta
  • miód łyżka ( u mnie Pasieka Dziki Miód)
Płatki do miseczki, zalewamy je gorącą wodą do poziomu płatków, aby nasiąkły, w tym czasie kroimy jabłko. Posypujemy płatki otrębami, dodajemy jabłko, sypiemy cynamon i lejemy miód. Zjadamy ciepłe:)

Woda kokosowa ma wiele dobroczynnych właściwości, ja używam jej ze względu na zawartość potasu (dobra dla osób ćwiczących) oraz poziom nawilżenia skóry jaki po jej spożyciu utrzymuje się naprawdę przez wiele godzin, nawet w gorącym lub klimatyzowanym pomieszczeniu.
Miód gryczany to bardzo zdrowy dodatek do potraw, szczególnie w zimie, ale nie tylko.
Dzięki zawartości RUTYNY, wzmacnia on i oczyszcza naczynia krwionośne. Ze względu na dużą zawartość magnezu zaleca się jego spożywanie przy stanach wyczerpania nerwowego oraz w stanach dużego wysiłku umysłowego, więc dla mnie jak znalazł na każdą porę roku :)




 




niedziela, 27 stycznia 2013

Tost energetyczny naładowany malYną i nie tylko

Jest taki moment...czasem każdy go ma, gdy brakuje sił, gdy już dziś nie damy rady, a to dopiero połowa, półmetek, jeszcze tyle zajęć, tyle pracy i co? Trening? Bieganie? Fitness? Basen?
Jeżeli macie zamiar jeszcze dziś ćwiczyć...jeżeli wiecie, że wieczorem czeka Was dziki wysiłek...
Nie ma nic szybciej podbijającego cukru niż taki mega wypasiony, energetyczny tost! Waa!

Tost energetyczny
chleb tostowy według uznania ile kromek :) Myślę, że jedna starczy
konfitura malinowa łyżka
miód łyżka ( u mnie z Pasieki Dziki Miód- wybrałam gryczany)
pomarańcza kilka cząstek
masło orzechowe łyżeczka
banan kilka plasterków
Toster grzejemy, na chlebek smarujemy z jedne strony masło orzechowe, z drugiej konfiturkę. Plastry banana wkładamy w środek i do tostera. Pieczemy chwilkę, aż zacznie się unosić szalony aromat. Na talerzyk układamy pomarańczkę, kładziemy tost i wszystko polewamy miodem...
Ta pomarańcza, ten kwaskowy, soczysty smak ratuje sytuację :) Sam tost by Was zatkał i zasłodził, więc jeżeli nie macie pomarańczy czy kiwi, to raczej dajcie mniej konfitury, bo możecie tej słodyczy nie ogarnąć :)
 

Potem za jakieś 2h biegniemy na siłownię i śmiało!!