Liczba wyświetleń stron

Otrzymuj codzienne powiadomienia o przepisach na swojego maila

poniedziałek, 24 lutego 2014

Serek wegański kanapkowy z jogurtu sojowego

Wiosna zagląda do okien, MrB i Messi coraz częściej znikają na długich spacerach i coraz rzadziej Messi wraca bardzo brudny :p 
Ja witam wiosnę z wózkiem w parku, z otwartymi oknami w sypialni, kolorowym makijażem, czerwonym płaszczem i twarożkiem wiosennym na ciemnym chlebie
Szczypiorek, rzodkiewka...kojarzą mi się bardzo z dzieciństwem, twarożkiem, który uwielbiała serwować mi babcia, a dziwny dziadek zwykł na ostry twarożek kłaść łyżkę dżemu z jagód...hmmm :) 



twarożek sojowy
potrzebujecie:

  • jogurt sojowy ( u mnie naturalny)
  • ściereczka/ gaza/ tetra ( u mnie tetra)
  • naczynko
  • sitko- nie jestem pewna czy jest konieczne...
  • czas- u mnie 12h w lodówce 
  • szczypiorek lub inne dodatki wg uznania


Na sitku nad naczynkiem układacie gazę, wlewacie jogurt i odstawiacie aż jogurt rozdzieli się. U mnie przez noc zebrało się w naczynku sporo serwatki, ale następnym razem poczekam dłużej :)
sprawdźcie czy pasuje wam konsystencja, jeśli nie, poczekajcie dłużej... smaaacznego!

czwartek, 20 lutego 2014

ciasto z kaszą manną, siemieniem lnianym i truskawkami, bez jaj, bez cukru

Czasem Bobson nie daje żyć, ale jak się uśmiechnie, mija całe zło.
Czasem nie mam na nic siły i marzę o tym by usnąć,
gdyby tylko sen nie był tak konieczny, zyskałabym tyle czasu dla siebie, dla Mr B...dla Messiego



Dziś kolejny dzień mojego życia i jeżeli dziś nic nie zmienię, jutro będzie tak samo
zmieniam, a zaczynam od kolejnej odsłony ciasta z kaszy- zero cukru i zbędnych dodatków




Ciasto z kaszy manny i siemienia
Potrzebujecie:
  • 2 szklanki kaszy m.
  • 1 szkl mąki pszennej
  • pół szkl siemienia mielonego
  • 2 szkl mleka roślinnego
  • łyżka oleju- u mnie z winogron
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • dwie garści rodzynek
  • owoce- u mnie dwie nektarynki i cztery truskawki
*oczywiście możecie użyć zwykłego mleka, zamiast siemienia dać jajko, a zamiast rodzynek inne suszone owoce lub cukier ( ble :) truskawki też dadzą się zastąpić, więc szalejcie kombinujcie i się chwalcie :)
pokrójcie drobno owoce. suche składniki mieszacie w miseczce, do tego dodajecie mleko, mieszacie aż wyjdzie konsystencja w miarę gładka. na koniec olej, jeszcze trochę mieszania i gotowe. Do foremki ( aha nasmarujcie ją lekko tłuszczem) wlewacie połowę mieszanki, na do rzucacie rodzynki ( jedną garść) i owoce. Do drugiej warstwy dajecie pozostałą część rodzynek i wylewacie to na górę. Ja na samą górę polałam odrobinę oleju i posypałam suchą kaszą m. Stworzyła się fajna skorupka, ale myślę też, że powstrzymało to ciasto od rośnięcia w górę :p więc może tego nie próbujcie :)
Pieczemy ok 40min w 180stopniach.
Smacznego! Jest pyszne samo albo z jogurtem i innymi owocami- trochę zapycha i nie chce się na długo potem słodkiego :)

Mamy tu dwa rodzaje błonnika- rozpuszczalny z siemienia, nierozpuszczalny z truskawek i rodzynek. Do tego cukry złożone, proste jedynie fruktozę, Jeżeli chodzi o białko- cóż, znikome ilości w tym wypadku w mleku roślinnym, ale w klasycznych ciastach przeważnie "białko" pochodzi ze słodkiego kremu lub bitej śmietany, więc nie ma się co rozczulać :) Tutaj proponuję podać ciasto z jogurtem 





piątek, 14 lutego 2014

Mus rodzynkowy z kaszy jaglanej na poprawe humoru

MrB kupil szklane szachy. 
Gdy maly Bobson usnie, a pies chrapie na swoim poslaniu, czasem jest chwila by usiasc i poudawac, ze umiemy grac w szachy i zadajemy sobie co chwile szach-mat .
Przy okazji partyjki, warto cos podjadac miedzy jednym ruchem, a drugim...


Mus rodzynkowy jaglany
Potrzebujecie:
  • szklanka kaszy jaglanej
  • 1,5 szkl mleka roślinnego (lub zwykłego)
  • szklanka rodzynek sultanek
  • kopiasta lyzka kakao z wiatraczkiem
  • do smaku miód lub syrop z agawy
  • kilka jagodek lub innych owocow do dekoracji

Kaszę przemyć wodą kilka razy. wsypać do garnka, zalać miksturą mleka połączonego z rodzynkami i ugotować. Gotować aż kasza zmięknie, po drodze dodac kakao i ewentualnie miodu, ale sprobujcie najpierw bo i tak bedzie bardzo slodko od rodzynek. Wszystko razem blendujemy na gładziutko i posypujemy jagodkami. 




Lekkie desery bez piekarnika

Budyn z tapioki rozowy z czerwona pomarancza romantycznie

Moje miasto jest jak wyjete z ksiazki A.Christie. Male brukowane uliczki, knajpki szare i swiatlo swiec. Za rogiem kot na murze, cichy anglik na lawce w deszczu, dziwy same, dziwy niesamowite
W moim domku jasno, sciany zolte i wesole. W kuchni przyprawy i smaki polskie i nie tylko, jednak szara zaokienna rzeczywistosc czesto puka wieczorem, gdy zostaje sama i dluzy sie dzien az do powrotu Pana B.

Tapioke odkrylam jakis czas temu w osiedlowym sklepie. Tu jest bardzo znana ale malo lubiana. Anglicy nie maja na nia pomyslu. Gotuja j na mleku z maslem i cukrem- bleh :p

Budyn z tapioki z rodzynkami i czerwona pomarancza
Potrzebujecie na dwie porcje:

  • szklanka tapioki
  • szklanka wody
  • 1,5szkl mleka sojowego
  • rodzynki garsc albo dwie
  • pomarancze czerwone ile Wam sie podoba
  • miod/syrop z agawy do smaku


Tapioke moczymy w wodzie ok godzinki przed gotowaniem, kuleczki stana sie lekko wieksze niz wczesniej- zaczna peczniec. Wrzucamy kuleczi do garnka, zalewamy mlekiem sojowym i zagotowujemy CIAGLE MIESZAJAC ( tapioka w 3minuty umie sie przypalic) wrzucamy garsc rodzynek i kroimy czerwona pomarancze ( u mnie weszly 3 :) i dajemy do wspolnego gara :) gotujemy az tapioka zmieknie i studzimy. na zimno smakuje rewelacyjnie! mozna doslodzic miodem ub syropem z agawy- smacznego!!
Rozni ludzie roznie preferuja- moj Mr B wolal zjesc na cieplo, a ja oszalalam za ostudzona wersja- odstawilam na pare godzin i zjadlam z lodowki, gesta i polana sokiem w pomaranczy- pyszne

jestem zachwycona i bede robic taki budyn tak czesto jak sie da :)


A co to Tapioka? Jakie ma wlasciwosci? A TAKIE:
Tapioka to kasza wyrabiana ze skrobi manioku. Dostępna w postaci drobnych, białych kuleczek. Nie posiada charakterystycznego smaku i zapachu. Polecana jest osobom mającym problemy z nadwrażliwością przewodu pokarmowego, gdyż jest lekkostrawna. Poza tym nie zawiera glutenu, w związku z czym mogą ją spożywać chorzy na celiakię. Jezeli chodzi o matki karmiace i kobiety w ciazy- uwazam ja za super fajna alternatywe do budyniu na przyklad. Latwo sie ja przygotowuje, a i dzieciom na pewno sie spodoba ze wzgledu na "trzaskajace" w zabkach specyficzne kuleczki :)
Lekkie desery bez piekarnika

sobota, 8 lutego 2014

Zielony budyń z kaszy jaglanej na szybko i zdrowo


Pieluchy na ziemi, na krzesłach, waciki w zlewie, 
smoczki 3- zgubione,
kubraczki, spodenki, śpiochy w kuchni na blacie, w łazience...
łeb jak sklep, w tle kołysanki Turnau i Umer... 
J. Kowalczyk jedzie, biegnie, a ja nie słyszę bo K. płacze

Stanę się specjalistką w przygotowywaniu jedzenia jedną ręką- jednoręki bandyta w kuchni :) je zeli chodzi o kolor, to mówiłam- łeb jak sklep, więc wybaczcie drobne szaleństwo...

Zielony budyń jaglany
Potrzebujecie:
  • szklanka kaszy jaglanej
  • 1,5 szkl mleka roślinnego (lub zwykłego)
  • 0,5szkl mocno zaparzonej zielonej herbaty
  • garść liści szpinaku
  • do smaku miód lub syrop z agawy
  • banan do dekoracji i kilka szt migdałów też na górę do posypania

Kaszę przemyć wodą kilka razy. wsypać do garnka, zalać miksturą mleka połączonego z green tea i ugotować. Gotować aż kasza zmięknie, po drodze można dać syrop i liście szpinaku, ale mozecie też zostawić to na koniec. Wszystko razem blendujemy na gładziutko i posypujemy bananem z migdałem. można użyć innych owocków- smacznego :)
aha! podawajcie gorący! pycha!


czwartek, 6 lutego 2014

Gruszkowo-truskawkowy placek z kaszy manny bez pieczenia

Dawno, dawno temu...kiedy to krzyczałam po nocach i nie dawałam spać mamie...kiedy chodziłam z tornistrem, kochałam kaszę m. Z soczkiem malinowym lub dżemem z czarnych jagód. Zawsze na słodko, zawsze na gęsto i zawsze jak byłam grzeczna :)


Dziś wracam do wielu smaków  dzieciństwa i kasza m. góruje zdecydowanie. Już jedno ciasto z jej pomocą robiłam, a teraz czas na inne smaki z jej udziałem.

Potrzebujecie:
  • kasza manna ( u mnie szkl błyskawicznej)
  • mleko ( u mnie sojowe) tyle ile do danej ilości kaszy-wg opakowania
  • gruszka lub dwie
  • truskawki lub inne owoce na górę 
  • galaretka- u mnie truskawkowa bez żelatyny, ale może być z 
  • płatki a'la bran flakes ( ale myślę, że inne też się sprawdzą)

Bierzecie naczynko w którym ma się znaleźć nasz przysmak, wysypujecie na dno płatki bardzo dużo  gęsto, bo będą one robiły za spód. Bran Flakes mają to do siebie, że miękną dość mocno, ale się nie rozpadają i gdy tylko zalejecie je ciepłą kaszą, stworzą swojego rodzaju solidny spód. Do garnuszka wlewacie mleko i zagotowujecie a potem wsypujecie kaszę- przepis zawsze jest na opakowaniu i zróbcie ją na gęsto :) W tym czasie pokrójcie gruszkę i truskawki. Przygotujcie wg opakowania galaretkę i niech zaczyna już stygnąć- ja zawsze wstawiam do lodówki bo nie mogę się doczekać :) Gdy kasza będzie gotowa, dorzućcie do niej pokrojoną gruszkę i zblendujcie na gładko. Wylejcie masę kaszkową na płatki a na samą górę poukładajcie pokrojone truskawki. Najlepiej niech wszytsko trochę przestygnie i polejcie to galaretką- pycha po jakiejś godzinie da się jeść :) Smacznego

 
 









Chciałam zauważyć, że jedyny cukier to z galaretki :p a w kaszy jeszce gruszkowy błonnik, więc prawie dietetycznie nam wyszło + te bran flakes? Je jE JE :)