Liczba wyświetleń stron

wtorek, 5 czerwca 2012

Małe czarne i duże z mlekiem


 
Większość moich klientów spotyka się z tym samym dylematem- kiedy, jaką i ile kawy pić dziennie?
Odpowiedź jest prosta, ale nie dla każdego oczywista, dlatego postanowiłam tutaj w miarę logiczny sposób wyjaśnić kilka czynników.

Jaka kawa nadaje się do picia?

Patrzcie na opakowania moi drodzy i szukajcie gatunku. Powiem krótko: Arabica jest najlepszą gatunkową kawą dostępną na naszym rynku, a najgorsze i najmniej warte ziarna kawy to gatunek Robusty.
Drugim czynnikiem wpływającym na jakość kawy jest proces jej palenia. Tutaj uwaga! Absolutnie odradzam moim klientom picie kawy rozpuszczalnej. Proces jej tworzenia bardzo skutecznie wybija wszystkie pozytywne właściwości kawy, a do tego ma negatywny wpływ na zdrowie- to właśnie następstwo wysokiego przetworzenia jej ziaren.
Podsumowując- najlepsza kawa to mielona arabica. Nie koniecznie najdroższe i najbardziej popularne kawy są najlepsze gatunkowo. Najczęstszą pomyłką popełnianą przez moich klientów jest kupowanie bardzo znanej kawy w Polsce- tzw.Neski :) Jest to praktycznie czysta Robusta i palona tak bardzo, że jest wysoko szkodliwa. Nie podawajcie jej nawet gościom! Nie warto, bo co więksi koneserzy mogą już do Was nie wrócić :)

Kiedy pić kawę?

Może prościej będzie wyjaśnić kiedy jej nie pić?
Nie pij jej na pusty żołądek bo wyniszcza śluzówkę, a u osób z nadwrażliwością pokarmową, może doprowadzić do owrzodzenia i różnego typu nadżerek.
To nie kawa powinna stawiać Cię na nogi. Najpierw śniadanie i kop energetyczny z pożywienia, dopiero potem możesz skusić się na małą czarną.
Najlepszy wpływ na trawienie ma kawa pita bez mleka, bo szybciej przyspiesza metabolizm niż kawa zabielana. Jednak jeżeli chodzi o wapń, udowodniono, że kawa z mlekiem wypłukuje go z organizmu mniej. Jest to kwestia sporna, zależna również od tego czy trawimy laktozę i jak czujemy się po piciu mleka. Ja osobiście nie polecam, bo nie uważam, że mleko jest najzdrowszym źródłem wapnia.
Nie sięgaj po kawę gdy czujesz się pobudzony, lub masz wysokie ciśnienie, bo może się to skończyć zaburzeniami pracy serca. 
Nie pij więcej niż 2 filiżanki dziennie, bo nie podniesie to poziomu Twojej koncentracji, może jednak wypłukać żelazo i magnez.

Gdzie podziało się IQ? 

Większość osób, które zjadają obfity posiłek ( najczęściej słynny dwudaniowy obiad) obserwuje u siebie spadek formy zaraz po jego zjedzeniu. Czym to się objawia? Albo mamy ochotę na słodkości po obiedzie, albo sięgamy po kubek kawy, lub jeżeli jest taka możliwość- udajemy się na drzemkę. Ja nazywam to odpływem IQ z głowy do brzucha. W rzeczywistości nie odpływa nam IQ tylko krew, które potrzebna jest do wzmożonej pracy żołądka.
Nie zjadaj dużego posiłku przed ważnym spotkaniem bo wtedy krew odpływa z mózgu do brzucha i ciężej jest Ci pracować i zachować świeżość umysłu.

Nie samą kawą człowiek żyje

Przykładowy (skrócony) jadłospis na dzień pełen wrażeń, ważnych spotkań- wymagający koncentracji i energii- pamiętajmy, że to nasze pożywienie dostarcza nam energii, nie "dopalacze". Może obejdziesz się bez kawy tego dnia? Spróbuj !
Śniadanie: woda z cytryną wypita zaraz po przebudzeniu- napój nawodni Twój organizm i dostarczy wit.C
jogurt naturalny, owoc, płatki; ( unikać jajecznicy, tostów, naleśników)- najlepsze śniadanie! Dostarcza wit z grupy B, wapnia i zależnie od wyboru owocu- odpowiednich mikro i makroelementów
po śniadaniu herbata zielona/ yerba mate, ewentualnie filiżanka kawy bez cukru.
Przekąski: orzechy, owoce- orzechy uzupełniają braki magnezu i żelaza, owoce dostarczają błonnika i witamin
Lunch/obiad sałatka z mieszanki sałat i kiełków z tuńczykiem ( unikać ziemniaków, pizzy, makaronów) zjedzona z kaszą gryczaną. - ten posiłek to też świetne źródło magnezu i żelaza, oprócz tego cynku i miedzi z sałat i kiełków; tuńczyk natomiast to fajne źródło kwasów tłuszczowych i białka.
Po lunchu albo wypij szklankę zielonej herbaty, albo skuś się na filiżankę kawy
Kolacja: nabiał, świeże warzywa i ciemne pieczywo 

Małe czarne i duże z mlekiem 

Musicie wiedzieć, że kawa może być czymś wyjątkowym...nie musi być zwykłą, czarną masą w kubku. Nie musi być zupełnie gorzka i mętna. Jak już decydujecie się na ten napój- sprawimy razem, że będzie pyszny i absolutnie nie tuczący. Nie dodamy tutaj bitych śmietan, ani białego cukru. Skupimy się na aromacie wanilii, kardamonu i cynamonu...

Ja osobiście uwielbiam kawę gotowaną w metalowym dzbanuszku, specjalnie do tego opracowanym. 
Mielone ziarna oddzielone są od płynu i niczego nie trzeba przecedzać. Cała kuchnia wypełnia się aromatem ziaren i aż chce się eksperymentować ze smakami. 

Jeżeli nie macie takiej "kawarki", potrzebujecie czegoś, w czym można kawę przecedzić- możecie np. użyć filtra do kawy, bibułek czy gazy.

Kawa z kardamonem

Ziarna kardamonu rozłupujemy i rozdrabniamy w tygielku. Wsypujemy kawę mieloną i zalewamy gorącą, ale nie wrzącą wodą. Pozwólmy kawie się zaparzyć a kardamonowi puścić aromat. Po chwili zalejmy odpowiednią ilością wody, a do smaku można dodać odrobinę miodu i koniec! Napój gotowy, należy go tylko odcedzić i wypić ze smakiem. 

Kawa z cynamonem

Do mielonej kawy dosypujemy łyżeczkę cynamonu i zalewamy gorącą wodą i mieszamy chwilkę. Dolewamy resztę wody i przecedzamy- tutaj jest to konieczne, bo cynamon zawsze unosi się na powierzchni. Taka kawa aż prosi się o dodanie odrobiny spienionego mleka.

Kawa z imbirem

Łyżeczkę imbiru rozcieramy z łyżeczką miodu. Zalewamy gorącą kawą i przecedzamy. Można ją śmiało podać w wersji latte i frappe na zimno i w wysokiej szklance.


Polecam Wam również "kawę udawaną", tak zwaną Inkę, która dzięki temu, że jest kawą zbożową, nie zawiera kofeiny. Odznacza się dużą zawartością białka i cynku. Świetnie nadaje się właśnie do robienia kaw na zimno, bo rozpuszcza się również w chłodnej wodzie. 
Jaką kawę lubicie najbardziej? Podzielicie się uwagami?

 

 

 

 















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

komentarze bardzo mile widziane,nawet te krytyczne!